|
Od kilku tygodni pokonuje trase z mojego domu do pracy o kulach. Z pozoru niezbyt grozna stluczka dwoch skuterow zaowocowala dwutygodniowym zwolnieniem lekarskim. Jednakze siedzenie w domu w srodku lata nie nalezy do najprzyjemniejszych, wiec postanowilam wrocic do pracy. Doswiadczenie na wlasnej skorze niedogodnosci poruszania sie o kulach sprawil, ze otworzyly mi sie oczy na problem dostepnosci miejsc publicznych dla osob, ktore cierpia z powodu ograniczonej mobilnosci (niepelnosprawni, kobiety w ciazy, osoby w podeszlym wieku).
Wydawaloby sie, ze stolica panstwa, ktore szczyci sie jednym z najlepszych systemow opieki zdrowotnej i spolecznej na swiecie, podejdzie do tego problemu powaznie. Tymczasem okazuje sie, ze tak naprawde niewiele jest budynkow administracji publicznej, ktore zadbaly o osoby niepelnosprawne. Wiekszosc stacji metra nie jest zaopatrzona w windy jub podjazdy dla wozkow inwalidzkich. Zeby przejechac Paryz, czesto trzeba przesiadac sie z jednej linii na druga, pokonywac niekonczace sie korytarze i schody. Jezeli mamy szczescie, ze nasza stacja metra jest jednak w winde wyposazona, winda ta jest zazwyczaj popsuta, w trakcie naprawy lub spi w niej zasikany kloszard. Ruchome schody, laczace czasami kilka pieter jednej stacji sa niesamowicie strome i nieprzystosowane do ruchu wozkow inwalidzkich. Owszem, pozostaja autobusy, ktore w przeciwienstwie do metra sa calkowicie przyjazne osobom niepelnosprawnym, jednakze ruch samochodowy w Paryzu to po prostu katastrofa i czas podrozy wydluza sie trzykrotnie. W zwiazku z wypadkiem mialam do zalatwinia mnostwo spraw "papierkowych". Ubezpieczalnia, poczta, zaklad ubezpieczen spolecznych, itp. Dopiero co odnowiony budynek poczty w mojej dzielnicy nie ma nawet podjazdu dla wozkow. Zaklad ubezpieczen spolecznych zaopatrzony jest wprawdzie w winde, jednakze po wyjsciu z niej mialam do pokonania 2 pary ogromnych drzwi przeciwpozarowych czyli okropnie ciezkich. Ze wzgledow bezpieczenstwa wejcie do bankow jest zwykle waskie na tyle, by przejsc mogla tylko jedna osoba naraz, nie ma wiec miejsca na wozek. Sytuacja przedstawia sie o wiele lepiej w miejscach, do ktorych wybieramy sie, zeby obcowac z kultura. Paryskie muzea Louvre, Orsay, Rodin, Monde Arabe, itd. sa doskonale dostosowane na przyjecie osob niepelnosprawnych. Windy i podjazdy dastepne sa na kazdym pietrze, doskonale oznakowane i z dziecinnie latwa obsluga. Rowniez toalety miejskie sa obecnie wymieniane na takie, ktore beda dostepne dla kazdego, jednakze ich stan higieniczny pozostawia wiele do zyczenia. Warto tez wspomniec o podejsciu innych ludzi do osob niepelnosprawnych. Wracajac z pracy o godzini 19h linia metra nr 1, otoczona jestem smietanka swietnie zarabiajacej kadry bankowej, wracajacej po ciezkim dniu pracy z dzielnicy La Defense. Niestety, zadna z pan ubranych w garsonki Chanel ani zaden z panow w garniturach od Zegny nie zna ponadczasowego i miedzykulturowego kodu solidarnosci z niepelnosprawnymi. Miejsca ustepuja mi zwykle kloszardzi, spychana na margines spoleczenstwa mlodziez z la cité czy tez matki z malymi dziecmi. Jest to jednak wyjatek, gdyz zazwyczaj ludzie dookola chetnie sluza pomoca, nie trzeba nawet o nia prosic. Jezeli ktos z ograniczona mobilnoscia wybiera sie do Paryza na zwiedzanie , warto by zasiegnal niezbednych informacji, gdyz wizyta w najromantyczniejszym miescie na swiecie moze okazac sie wyjatkowym koszmarem. Informacje te mozna uzyskac pod numerem 0 805 80 09 09 lub wysylajac email na adres:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
(informacje w jezyku francuskim i angielskim). Zapraszam rowniez do odwiedzenia stron: http://www.parisinfo.com/paris-guide/tourisme-handicap/ , http://www.parisinfo.com/uploads/f4//brochure-ath-gp.pdf Oczywiscie sluze pomoca, jezeli maja panstwo jakies pytania.
|